To moja ostatnia notka na tym blogu, w najblizszym czasie zakładam nowego - ten juz 'umarł'. Nie wiem, czy dziewczyny będą go nadal kontynuować, tak czy siak ja odchodzę.
Miło się tu pisało, ale niestety wszystko się kiedyś kończy. : )
Makijaż krok po kroku
Posted in make up, Makijaż krok po kroku on 12:08 AM by Sixdziś pokażę wam, jak osiągnąć taki efekt :

najpierw wybieramy fryzurkę, która nie zasłania twarzy (tak, żeby było widać, czy oczy są równo pomalowane) w tym momencie ustalamy tez, jakich kolorów chcemy uzyć. w tym wypadku uzyjemy dwóch - różowego i czarnego.
od strony nosa do ok. połowy powieki malujemy jaśniejszym z wybranych przez nas cieni (zeby nie zmniejszyć optycznie oka) mozna nałozyc dwie warstwy, zeby kolor byl intensywniejszy.
od strony zewnętrznej nakładamy ciemniejszy cień i 'dojezdzamy' nim do miejsca, w ktorym konczy sie linia jaśniejszego cienia. można trochę najechać.
dodajemy białą kredkę w wewnętrznym kąciku (to powiększa optycznie oko), a czarną od drugiej strony, oczywiście z umiarem.
dodajemy tusze do rzęs.
według uznania malujemy usta, przy jasnej cerze dobrze wygląda cielista szminka.
na koniec dobieramy fryzurę i ewentualne dodatki.omg.
Posted in wiadomości on 12:34 AM by Six
wchodzę rano na sd, a tu czeka na mnie taka wiadomość :

dawno mi się tak miło nie zrobiło. : ) oczywiście nie wiem, czy nie wysyła tego do każdego, ale tak czy siak - to bardzo miłe. : )

dawno mi się tak miło nie zrobiło. : ) oczywiście nie wiem, czy nie wysyła tego do każdego, ale tak czy siak - to bardzo miłe. : )
szaleństwo DKNY.
Posted in dkny on 1:02 AM by SixDKNY to o ile mi wiadomo jeden z pierwszych sklepów na stardoll i chyba pierwszy 'realny'. Ciuchy nie były limitowane, ale użytkowników było mało, więc i ciuszki są rzadkie. Jednak ceny powalają.. W sb DKNY przebijają nawet LE, które jak sami wiecie do najtańszych nie należy no i jak nazwa wskazuje - jest limitowane. Co przyczyniło się do takiego wzrostu ceny DKNY na stardoll? Sama nie wiem, ale sądzę, że kolekcjonerzy mieli na to wpływ. Niektórzy chcą zdobyć jakiś ciuch mimo wszystko, nie zważając ile będzie go to kosztowało pieniędzy. A kiedy dwóch takich się spotka, to zaczyna się licytacja, a właściciel tylko zaciera rączki i cieszy się, że więcej zarobi. O tym dowiadują się inni posiadacze ciucha i chcą za niego coraz więcej. Także cena rośnie. A czy ciuchy są naprawdę jej warte? Odpowiedź brzmi - nie. Może i DKNY jest bardzo ładne i posiadanie go to swego rodzaju prestiż, ale w gruncie rzeczy to przecież tylko obrazek w nieprawdziwym internetowym świecie. Ale ludzie nadal go pragną..
I nie kłamiąc - ja też.
przepraszam, że tak rzadko piszę artykuły, ale sami wiecie - szkoła.
I nie kłamiąc - ja też.
przepraszam, że tak rzadko piszę artykuły, ale sami wiecie - szkoła.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







